Pułkownik von Moller, z osiemnastu ciężkimi działami, przystąpił o 15.15 do akcji na Janus, przeciwko następującym kolumnom sojuszniczej kawalerii. Piechota podążała tak szybko jak tylko było możliwe. thumb|300px|Historyczna szarża pruskiej kawalerii Kiedy sojusznicze szwadrony znalazły się pod ogniem dział Mollera, znajdowały się na północ od Reichardtswerben, daleko przed własną piechotą. Ucierpiały ono dość mocno, jednak nie wzbudziło to zaniepokojenia, gdyż było w zwyczaju używanie ciężkich dział do osłony odwrotu, więc kawalerzyści byli zadowoleni z siebie, gdyż zmusili przeciwnika do użycia części artylerii. Jednak zaraz potem na zaskoczonych tym razem kawalerzystów runęło trzydzieści osiem szwadronów von Seydlitza, które nagle z niewiarygodną szybkością uderzyły na czoło i bok sojuszniczych kolumn ze wzgórza Pölzen. Von Seydlitz prowadził ostatni, później walczył osobiście wraz z własnymi żołnierzami otrzymując poważną ranę. Szarża szybko przesunęła się na południe, przebiła przez sojuszniczą piechotę, i ostatecznie zatrzymała się w kotlinie koło Tagewerhen, gdzie po krótkim odpoczynku von Seydlitz i jego kawaleria była gotowa do dalszych akcji. Ten pierwszy epizod bitwy trwał tylko pół godziny. Do tego czasu pruska piechota w eszelonach opuściła wzgórze Janus napotykając pomieszaną i przygnębioną piechotę sojuszników.