Początkowo utrzymywano odpowiednie dystanse między kolumnami, lecz po zwrocie na wschód koło Zeuchfeld powstało pewne zamieszanie, gdy część rezerw piechoty dostała się pomiędzy dwie główne kolumny, czym utrudniła posuwanie się artylerii, zaś jej reszta, znajdująca się na zewnętrznym boku koła, nie była zdolna dotrzymać kroku oddziałom znajdującym się na osi zwrotu. Słaba osłona flanki została umieszczona na kierunku Rossbach. Kiedy zauważyła ona, że Prusacy ruszyli - jak można było sądzić - we wschodnim kierunku, sojuszniczy wodzowie doszli do wniosku, iż zbierają się oni do odwrotu po to, żeby uniknąć wzięcia w kleszcze z tyłu i boku. Skutkiem tego generałowie sprzymierzonych przyspieszyli pochód, posyłając będącą na jego czele kawalerię (prawego skrzydła) w kierunku Reichardtswerben, wezwano też część podążającej w ogonie kawalerii lewego skrzydła, a nawet kawalerię z osłony flanki, aby wzięły one udział w ogólnym pościgu, co okazało się błędnym manewrem.