Nawiązując do populizmu Trumpa, socjolog Michael Kimmel stwierdził, że „nie jest to teoria [ani] ideologia, to emocja. A emocją tą jest święte oburzenie, że rząd nas oszukuje”. Kimmel zauważa, że „Trump jest interesującą postacią, ponieważ przekazuje całe to poczucie tego, co nazwałem „pokrzywdzonym uprawnieniem”, termin ten Kimmel definiuje jako „to poczucie, że korzyści, do których uważałeś, że ci się należą, zostały ci odebrane przez niewidzialne siły większe i potężniejsze. Czujesz się spadkobiercą wielkiej obietnicy, amerykańskiego snu, który stał się niemożliwą fantazją dla samych ludzi, którzy mieli go odziedziczyć”.
Peter Turchin w książce Czasy ostateczne. Elity, kontrelity i ścieżka dezintegracji politycznej, twierdzi iż Ameryka znajduje się w kryzysie i obecne elity popełniają błąd, gdyż większą wagę obecny establishment przykłada do postaci Donalda Trumpa, jego cech charakteru i osobowości, niż do głębokich sił społecznych, które pchnęły go na szczyt. Według Turchina Trump był jak mała łódka złapana na grzbiecie potężnej fali pływowej.