Baśń nie jest wolna od dydaktyzmu (podobna myśl widoczna jest w innej baśni Andersena, Ole-Zmruż oczko), apeluje do dzieci, aby były grzeczne.
Fabuła utworu thumb|Ilustracja do Małej syrenki autorstwa Vilhelma Pedersena, 1837 r. Król mórz miał sześć córek, z których najpiękniejszą była najmłodsza. Jak przystało na morskie księżniczki, zamiast nóg miały rybie ogony. Ich wychowaniem zajmowała się matka króla, jako że był on wdowcem. Babka obiecała im, że każda z nich, kiedy skończy 15 lat, będzie mogła wynurzyć się z morza i zobaczyć przepływające okręty, ludzi oraz miasta, w których żyli. Co roku jedna z księżniczek wyruszała z królestwa, przynosząc z wyprawy swoją opowieść o świecie.
Aż przyszedł czas, kiedy najmłodsza z sióstr mogła również opuścić głębiny. Na powierzchni morza kołysał się statek, na którym ujrzała pięknego księcia. Nad ranem burza zmiotła statek wraz z załogą. Syrenka uratowała księcia, z nieprzytomnym przepłynęła do nieznanego kraju, pozostawiając go na brzegu przypałacowego ogrodu, do czasu, aż udzieliła mu pomocy przechodząca tamtędy dziewczyna.