Gdy komory były zapełnione do granic możliwości, polecał wachmanom wrzucać małe dzieci na głowy stłoczonych ofiar. Jeden z ocalałych Żydów miał też być świadkiem, jak pewnego razu Münzberger zastrzelił matkę oraz jej dwójkę lub trójkę dzieci, dla których zabrakło miejsca w komorze. Nadzorował także komando, które przenosiło zwłoki zagazowanych do masowych grobów (Leichentransportkommando). Robotników, którzy jego zdaniem pracowali zbyt wolno, torturował i mordował. W czasie służby zazwyczaj znajdował się pod wpływem alkoholu. W czerwcu 1943 roku został awansowany do stopnia SS-Unterscharführera.
W listopadzie 1943 roku obóz w Treblince został zlikwidowany. Münzberger podobnie jak większość weteranów akcji „Reinhardt” został przeniesiony na wybrzeże Adriatyku. Uczestniczył tam w walkach z partyzantką i eksterminacji miejscowych Żydów. Po zakończeniu wojny zamieszkał w Niemczech Zachodnich.