Również w obrębie klas nazw własnych można wyróżnić poszczególne szczeble onomatyzacji, zależnie od stopnia wyrazistości znaczenia etymologicznego oraz od obecności lub braku pozajęzykowej, realnej motywacji uniwersonimów. Znaczna część nazw własnych jest w początkowej fazie swojego rozwoju nie do końca zdefiniowana. Wątpliwości rodzą się głównie w takich wypadkach, kiedy: nazwa zachowuje swoją realną motywację, a zatem posiada ściśle określony zakres znaczeniowy, związany ze znaczeniem pierwotnym, choć jej znaczenie może być w każdej chwili aktualizowane, np.: Matrix, Fryzzela, Galeo, Intermark, U Karola, nazwa posiada wiele znaczeń, które mogą się szybko zmieniać, bez wyraźnego związku z pierwotnym znaczeniem, np.: Forest, Kafelek, Klan, Panorama, Krzyżówka.

Istnieniu wielu desygnatów sprzyja wytwarzanie się odpowiedniej strefy pojęciowej. Oznacza to, że ze względu na zakres użycia nazwy zbliżają się do wyrazów pospolitych i mogą być traktowane jako kategoria przejściowa między nazwami własnymi a pospolitymi. Ma to swoje odbicie w regułach ortograficznych, zalecających stosowanie dużej litery w takich wypadkach, gdy chodzi o nazwę firmy lub markę. Nazwy własne nie stanowią kategorii jednolitej pod względem formalnym i funkcjonalnym.