Granica tej kategorii z wyrazami pospolitymi nie jest wyraźna, dzięki czemu istnieje możliwość przechodzenia wyrazów i zapożyczenia morfemów z jednej kategorii do drugiej. Jak się wydaje, zasadnicza różnica między nazwami własnymi i pospolitymi tkwi w sferze denotacji, ograniczeniu związku denotacyjnego nazwy własnej do jednego desygnatu w rzeczywistości pozajęzykowej – nazwy firm.
E. Jakus-Borkowa uznała, że nie można wykreślić zdecydowanej granicy pomiędzy nomen apellativum a nomen prioprium, bowiem istnieje między nimi szeroki pas przejściowy i wiele określeń oscyluje pomiędzy tymi działaniami językowymi, będąc formami z pogranicza. Według autorki są to nazwy instytucji, organizacji oraz zakładów pracy, tytuły utworów literackich, nazwy filmów, dzieł sztuki, wyrobów i towarów przemysłowych. H. Górnowicz napisał, że istnieją kategorie przejściowe między nomina priopria i nomina appellativa, do których należą – nazwy seryjnych wyrobów przemysłowych czy nazwy nagłówków prasowych.