Według relacji w prasie, na wspomnianych występach Podbevšek w stylu prawdziwych europejskich awangardzistów czytał manifest, który niestety zachował się jedynie fragmentarycznie w artykułach i sprawozdaniach prasowych.
Na początku 1921 roku przedstawił rękopis tomiku poezji Človek z bombami wydawnictwu Jugoslovanska knjigarna. Jej przedstawiciel, ojciec Angelik Tominc zażądał w formie pisma pozytywnej recenzji przynajmniej dwóch krytyków literackich. W liście wyraził obawę, że wydawnictwo wydając ten tomik może się narazić na drwiny i pytał, czy słoweński naród jest w ogóle w stanie zrozumieć taką poezję. Podbevšek zaprosił do recenzji dr. Jožo Lovrenčiča i dr. Alojzija Remca, i pomimo że obie recenzje były pozytywne, Jugoslovanska knjigarna wstrzymała wydruk tomiku, prawdopodobnie dlatego, iż w 1921 r. Podbevšek objął stanowisko redaktora socjalistycznego biuletynu Naprej.
Trzeba podkreślić, że Podbevšek w swoich wierszach nigdy nie był politycznie zaangażowany, jego poglądy polityczne na początku były anarchistyczne, później zaczął się skłaniać ku socjalizmowi.