Spośród czterech licytantów pierwszy zrezygnował Wazel, który złożył ostatnią ofertę na 410 330 złotych reńskich, a wycofał wadium przy 415 tysiącach. Ostatnia oferta Markiewicza wyniosła 417 tysięcy, potem licytowali tylko Goldfinger i Kolischer, równomiernie przebijając swoje propozycje.

Gdy stawka przekroczyła już 420 000 (nie osiągając jednak, jak niekiedy się mylnie podaje, 425 000), Retinger złożył wadium i przystąpił do licytacji. Stanowiło to duże zaskoczenie dla obserwatorów, gdyż nie przypuszczano, aby adwokat mógł dysponować tak znacznymi sumami. O wpół do czternastej licytacja została odłożona przy najwyższej ofercie Retingera 423 700 złotych reńskich i 1 centa.

O szesnastej podjęto ją ponownie. Markiewicz powrócił do zmagań, być może dzięki dodatkowym funduszom zebranym w przerwie obiadowej, składając jeszcze ofertę na 425 005 guldenów, ale na więcej nie mógł sobie pozwolić. Licytacja znacznie przybrała na zawziętości. Rywalizowali głównie Goldfinger i Retinger, Kolischer z rzadka podbijał stawkę. Wartość dóbr zakopiańskich przekroczyła kolejno czterysta trzydzieści, czterdzieści i pięćdziesiąt tysięcy złotych reńskich.