Jakub Goldfinger – przedsiębiorca, poprzedni nabywca; Henryk Kolischer – właściciel papierni, według wielu źródeł pełnomocnik księcia Christiana Hohenlohego znanego z niszczenia przyrody i zamykania gór dla turystów; Fryderyk Wazel lub Wezel – przedstawiciel galicyjskiego funduszu religijnego, który przystąpił do licytacji pod naciskiem opinii publicznej; Władysław Markiewicz – wiceprezes i przedstawiciel Towarzystwa Ochrony Tatr Polskich; Józef Retinger, który podważył poprzednią licytację – przyczyny jego przybycia do Nowego Sącza nie były z początku znane; inne osoby, rzadko wymieniane w źródłach (między innymi Eustachy Sanguszko i Lesław Boroński); istnieją źródła twierdzące, jakoby zjawił się też Władysław Zamoyski, co z pewnością jest nieprawdą. Nieobecność Zamoyskiego była poważnym zawodem dla zgromadzonej publiczności.

Przebieg licytacji Licytacja rozpoczęła się o godzinie dziesiątej. Informacje o konkretnych ofertach podawane w poszczególnych źródłach bywają nieprecyzyjne lub sprzeczne. Wadium wynosiło 40 000 guldenów, a cena wywoławcza mogła mieć wysokość 400 000 lub nieco mniejszą. Kwota była uważana za wygórowaną – roczny budżet gminy mógł wówczas osiągać 350 guldenów.