Stefan I odrzucił później prośbę Cypriana z Kartaginy w sprawie potwierdzenia decyzji lokalnych synodów (255 i 256) w sprawie sposobu przyjmowania do wspólnoty Kościoła heretyków, ochrzczonych już we wspólnotach, które nie miały jedności z lokalnym biskupem. To kolejna sprawa, w której zdanie biskupa Rzymu okazywała się decydująca. Pozycja papieża była także wyrażana w listach Cypriana, który pisał, iż Stefan rościł sobie „posiadanie sukcesji Piotra, na którym stoją fundamenty Kościoła”

Gdy w 313 Konstantyn ogłosił edykt mediolański, w którym dopuścił możliwość publicznego wyznawania chrześcijaństwa w granicach Cesarstwa Rzymskiego wpływy polityki na władze Kościoła uległy znacznemu nasileniu. Konstantyn był zainteresowany tym, by uzyskać jak największe poparcie chrześcijan oraz by rozciągnąć jak największą władzę na Kościołem. W Rzymie głowa państwa była pojmowana jako Pontifex maximus, a Konstantyn, który poprzez okazaną przychylność, liczne dotacje i ulgi w podatkach, zyskiwał sobie coraz większy wpływ na decyzje w Kościele rzymskim. Prymat tamtejszego biskupa sukcesywnie nabierał charakteru honorowego, a lokalni biskupi do cesarza kierowali swoje prośby o rozwiązanie sporów, Konstantyn zwoływał sobory i narzucał swoją wolę.