Takie związanie Kościoła z państwem skutkowało tym, że hierarchie kościelne mogły wprowadzać w życie swoje racje tylko przy poparciu cesarza. Papież nie był zapraszany do udziału w decyzjach dotyczących Kościoła, a wpływ cesarza rozciągał się także na kontrolę wyboru kolejnych biskupów Rzymu. Historia ingerencji władzy świeckiej na wybory kolejnych papieży trwała co najmniej do XI w.
Reformy w XI w. Desygnowany na papieża w 1048 roku przez cesarza Henryka III Salickiego Bruno, hrabia Egisheim-Dagsburg wstrzymał się z akceptacją wyboru do czasu wyrażenia opinii przez lud Rzymu i przyjął wybór dopiero w następnym roku, przyjmując imię Leona IX. Henryk III oczekiwał podporządkowania się przez papieża jego woli, ale Leon dość szybko otoczył się grupą doradców-reformatorów. W tym gronie rodziło się przekonanie, że kluczowym narzędziem do odnowy Kościoła będzie potwierdzenie prymatu papieża. (Jedną z konsekwencji dość dynamicznie wyrażanych przekonań był fakt złożenia 16 lipca 1054 roku przez kardynała Humberta na ołtarzu w Hagia Sofia bulli ekskomunikującej patriarchę Konstantynopola Michała Cerulariusza, w następstwie czego powstał rozłam w chrześcijaństwie na Kościół wschodni i zachodni). Bezpośrednią konsekwencją reform Leona IX była potrzeba wyjęcia wyboru papieża spod kontroli świeckiej. Okazja pojawiła się dość szybko.