Następne wybory biskupa przebiegły już bez takich napięć, ale życie polityczne coraz częściej miało wpływ na losy biskupów Rzymu.

Historia kościelna Euzebiusza z Cezarei przywołuje opowieść (VI, 29,2–4), że podczas wyboru jednego z kolejnych biskupów, za boskie wskazanie uznano fakt, że na jednym zebranych mężczyzn usiadła gołębica. W taki sposób miał być wyłoniony Fabian, ale już po wyborze jego następcy (Korneliusza) znów doszło do rozłamu. Tym razem z wyborem nie zgodził się Nowacjan, który został drugim w historii antypapieżem. Pozycję Korneliusza umocniło wówczas poparcie Dionizego Aleksandryjskiego i Cypriana z Kartaginy oraz synod około 60 biskupów, który zaaprobowali pogląd Korneliusza o możliwości ponownego przyjęcia do Kościoła tzw. lapsi (upadłych). W okresie sprawowania urzędu przez Stefana I (254–257) doszło do kolejnego umacniania się szczególnej roli biskupa Rzymu w stosunku do biskupów lokalnych. Dwóch hiszpańskich biskupów skierowało do niego odwołanie od decyzji lokalnego synodu, który ich usuwał z urzędu, a Stefan I uznał swoje kompetencje w tej sprawie i wydał decyzję. Nieco później do Stefana I zwrócił się Cyprian z Kartaginy, domagając się by usunął z urzędu Marcjana z Arles, i choć Stefan I odrzucił prośbę, to znamienne było samo odwołanie się do jego decyzji w sprawach diecezji w Galii.