Mieszkańcy Giszowca włączyli się bardzo aktywnie w budowę nowej świątyni. Większość robót została wykonana społecznie, a wynagrodzenie otrzymywali wówczas tylko murarze. By uzyskać pieniądze na budowę świątyni, urządzano comiesięczne kwesty. W czerwcu 1947 roku kuria diecezjalna mianowała ks. Mandrka przewodniczącym budowy świątyni, zdejmując odpowiedzialność za nią ks. Pitloka. Natężenie prac było tak duże, że wymagało pełnego zaangażowania ze strony kapłana, tym bardziej że stale trzeba było zabiegać o wymagane materiały budowlane. W międzyczasie przeprojektowano dach i sufit. Projektantem sufitu kasetonowego był przypadkowo spotkany architekt niemiecki, który był więźniem przykopalnianego obozu pracy.

Na początku 1948 roku budynek kościoła był niemal gotowy i przystąpiono do budowy dzwonnicy, która stanęła obok głównego budynku. W niej zawisł dzwon podarowany przez parafię św. Anny. Drugi dzwon został przekazany po poświęceniu świątyni i pochodził z szybu „Wilson”. Pozostałe wyposażenie do kościoła podarowano w różny sposób: tabernakulum wykonali robotnicy firmy Kalesse, monstrancję zakupiono ze składek parafian, a drobny sprzęt liturgiczny przekazali parafianie.