Jego sponsorem został Allianz Polska.
Do obu wyścigów na torze Zolder wystartował z piątej pozycji. Podczas pierwszego z nich w trakcie pierwszego okrążenia udało mu się awansować na trzecią pozycję, którą utrzymał do końca wyścigu, zdobywając także najszybsze okrążenie. W drugim z nich zwyciężył, dzięki wczesnemu pit-stopowi i utrzymaniu przewagi po neutralizacji, ponownie zostając najszybszym kierowcą na torze.
W kwalifikacjach w Monte Carlo zajął czwartą pozycję, którą zdołał utrzymać na starcie wyścigu. Po wyjeździe na tor samochodu bezpieczeństwa, Kubica zaczął mieć problemy z samochodem, co spowodowało, że wyprzedził go Tristan Gommendy i finalnie polski kierowca zajął piąte miejsce, zachowując pozycję lidera w klasyfikacji generalnej.
Pierwszy wyścig na Circuit Ricardo Tormo w Walencji ukończył na drugiej pozycji. Podczas drugiego wysunął się na prowadzenie, jednak na dwa okrążenia przed metą jego samochód doznał awarii elektryki. Kubica został sklasyfikowany na 16. miejscu, a jego przewaga w klasyfikacji generalnej zmalała do czterech punktów.
9 lipca we Francji kierowca wywalczył swoje pierwsze pole position – do dłuższego wyścigu. W krótszym z nich Kubica był trzeci, w drugim zaś ponownie stanął na podium, kończąc go na drugim miejscu.