Dowodzona przez niego jednostka została przeniesiona do Lublina gdzie zajęli się szkoleniem oraz udziałem w akcji wysiedlania Polaków ze wsi dystryktu lubelskiego. Był tak okrutny i skorumpowany, że nawet władze SS wszczęły przeciw niemu specjalne śledztwo. Miał on stanąć przed sądem SS w sprawie „kalania rasy” (gwałty na żydowskich „podludziach”), ale ostatecznie nie doszło to do skutku. Cieszył się osobistą protekcją ze strony Gottloba Bergera, awansował i zniknął z pola widzenia wrogów. Wszczęta przeciwko niemu przez Gestapo sprawa dyscyplinarna została umorzona.
25 lutego 1942 został przeniesiony wraz ze swoim oddziałem na okupowaną Białoruś z zadaniem walki z partyzantką radziecką. Tam wraz ze swoimi podwładnymi dopuścił się całego szeregu zbrodni, już zupełnie bezkarnie i na masową skalę mordując miejscową ludność cywilną oraz niszcząc i grabiąc wiele wsi i miasteczek podczas niemieckich operacji antypartyzanckich. Jego oddział odpowiada za zniszczenie wsi Borki i spalenie wszystkich jej mieszkańców w pięciu stodołachHubert Kuberski, SS-Sonderkommando Dirlewanger na okupowanych terenach na Białorusi (marzec–grudzień 1942), Przegląd Środkowo-Wschodni, 4, 2019, s.