Czystki stalinowskie i aresztowanie Pod koniec lat trzydziestych Bystrolotow wrócił do Moskwy, gdzie właśnie w Armii Czerwonej, GRU i NKWD przetaczała się tzw. czystka stalinowska. Nagle zmarł ówczesny naczelnik wywiadu zagranicznego (INO) Abram Słucki – został zaproszony do gabinetu zastępcy ówczesnego szefa NKWD Nikołaja Jeżowa, Michaiła Frinowskiego, potem wyniesiono jego ciało, oświadczając, że zmarł na zawał serca. Prawdopodobnie został otruty kwasem cyjanowodorowym. Mniej więcej w tym samym czasie odbywał się proces pokazowy Gienricha Jagody, byłego szefa NKWD, który przyznał się do współpracy z wywiadami Niemiec, Japonii i Polski oraz do otrucia swego byłego przełożonego, szefa OGPU Wiaczesława Mienżynskiego i próby otrucia swojego następcy Nikołaja Jeżowa. Do końca 1938 r. kolejni naczelnicy INO padli ofiarami czystki – Zelman Pasow i Siergiej Szpigelglas zostali uznani za wrogów ludu i rozstrzelani w piwnicach Łubianki.

Wywiad wojskowy GRU oraz wywiad zagraniczny NKWD pogrążyły się w takim chaosie, że przez następne 127 dni nie przekazano Stalinowi ani jednego meldunku wywiadowczego.