Adwentyści argumentują, że łono Abrahama nie jest dość duże, aby pomieścić wszystkich zbawionych. Niebo i piekło są zbyt daleko, aby ich mieszkańcy mogli się komunikować. Dusze zmarłych nie mogą mieć oczu, języków i ciała z jego fizycznymi potrzebami. Jezus zabezpieczył tę przypowieść przed niepożądanymi wnioskami. Wbrew popularnym wierzeniom niepobożni nie idą do piekła po śmierci, lecz dopiero „przy końcu świata”. Wyjdą aniołowie, wyłączą złych spośród sprawiedliwych, i wrzucą złych do ognia. Wtedy „będzie płacz i zgrzytanie zębów” (Mt 13,40-50).

Szeol u Świadków Jehowy Szeol w wyznaniu Świadków Jehowy uznawany jest za symbol wspólnego grobu wszystkich ludzi. Ma to związek z uznawaniem śmierci jako momentu, w którym przestaje istnieć dusza, czyli życie człowieka.

Szeol jako istota w Starym Testamencie Szeol przyjęło się traktować jako odnoszące się wyłącznie do określonego miejsca na planie geografii mitycznej. Tymczasem struktura zdań, w których pojawia się to słowo jak i użyte metafory dopuszczają co najmniej dwojakie rozumienie tego terminu: jako nazwy własnej miejsca i jako imienia jakiejś istoty o boskim lub demonicznym charakterze. Tak jest m.in., gdy mowa o oplatających pętach Szeolu (m.in.