Bo stosowne było pojawienie się takiego właśnie znaku Ducha Świętego aby w każdym języku ogłosić, że Ewangelia Boga miała być głoszona we wszystkich językach po całym świecie. Stało się tak, aby został objawiony Boży zamiar, po czym znak ów ustał (Homilie na Ewangelię św. Jana VI. 10). Cesacjoniści jednak wyprowadzają z tego wniosek, że twierdzenie o ustaniu ksenoglosji jest jednoznaczne z tezą o zaniku wszystkich charyzmatów wymienionych w 1 Kor 12, chociaż św. Augustyn wyraźnie odnosił się do języków w dniu Pięćdziesiątnicy, opisanych w Dz 2: Czyż dzisiaj Duch Święty nie jest udzielany? Dlaczego więc dziś nikt nie mówi językami wszystkich narodów, tak jak mówił nimi każdy, kto tamtego dnia został napełniony Duchem Świętym? Dlaczego? Bo tamta zapowiedź dziś już jest wypełniona. Wówczas mały Kościół, który się mieścił w jednym domu, mówił językami wszystkich narodów, dziś wielki Kościół na Wschodzie i na Zachodzie też mówi językami wszystkich narodów (Mowa 267,3).

Jan Chryzostom, komentując 1 Kor 12 i dary tam przedstawione, pisał: Całe to miejsce jest bardzo niejasne, ale przyczyną niejasności jest nasza nieznajomość darów, o których tenże list mówi, spowodowana ich zanikiem. Złotousty nie tłumaczył jednak tego zaniku żadną doktryną, uzasadnianą wersetami biblijnymi, ale czynił z niego zarzut względem współczesnego sobie, letniego i zrytualizowanego Kościoła, porównując go z czasami Nowego Testamentu: