W pierwszym przejeździe kobiecych jedynek od startu miała problemy z utrzymaniem równowagi, uderzając w bandę już na pierwszym zakręcie, powtarzając ten błąd kilkukrotnie w dalszej części toru. Na każdym z tzw. „międzyczasów” swojego przejazdu uzyskiwała najgorszy wynik z całego grona rywalizujących zawodniczek. Podczas wyjścia z 12. zakrętu toru w Utah Olympic Park ponownie uderzyła w ścianę toru. Siła zderzenia wyrzuciła ją w górę na wysokość około metra, a Boccalandro uderzyła w tor górną częścią ciała, nogą uderzając w zewnętrzną część rynny. Następnie Wenezuelka zsunęła się w dół po torze, leżąc na brzuchu z głową w dół, docierając w ten sposób do mety, gdzie zajęła się nią służba medyczna. W tym czasie jej sanki, przewrócone w czasie upadku, zaczęły samodzielnie zjeżdżać w dół toru. Próbę ich powstrzymania podjęli pracownicy obsługi obiektu – jeden z nich, starając się zatrzymać sanki, stracił część palca (za swoje poświęcenie został później uhonorowany przez Międzynarodową Federację Saneczkarską), a inny doznał urazu stopy. Ostatecznie jednak sanki udało się zatrzymać zanim dotarły do Boccalandro i zajmujących się nią medyków. Wenezuelska zawodniczka, poza oparzeniami, nie doznała żadnych poważniejszych obrażeń.