Początek działań był dla Hornetów pechowy, zestrzelony bowiem został jeden z samolotów eskadry VFA-81. Według oficjalnych komunikatów z tamtego czasu samolot padł ofiarą irackiej obrony przeciwlotniczej, zaś pilot zginął. Wraz z upływem czasu pojawiać się zaczęły spekulacje, jakoby pilot przeżył katastrofę samolotu (ostatecznie okazało się, że jednak nie), i ujawniono, że zestrzelenia dokonała nie obrona przeciwlotnicza, ale iracki myśliwiec przechwytujący (produkcji radzieckiej) MiG-25PD. Był to pierwszy samolot Koalicji zestrzelony podczas tej wojny.
Wkrótce potem para F/A-18C z tej samej eskadry VFA-81 wzięła odwet, zestrzeliwując dwa irackie myśliwce F-7A (eksportowa wersja chińskiej kopii MiG-a-21 – myśliwca Shenyang F-7M). Co podkreślane było potem, jako znacząca zaleta samolotu, oba irackie MiG-i zostały zestrzelone bez porzucania przez Hornety wyznaczonego im zadania bojowego – podczas gdy myśliwce nieprzyjaciela spadały w płomieniach, oba F/A-18C wróciły do zadania zbombardowania wrogiego lotniska. Było to pierwsze i najbardziej spektakularne zwycięstwo lotnicze samolotów US Navy podczas wojny w Zatoce.