Przekaz ustny był stopniowo wspomagany zapisem neumatycznym, którego precyzję zwiększyło umieszczanie neum na liniach wyznaczających wysokość dźwięków, co sprzyjało utrwalaniu repertuaru i wykonywaniu coraz bardziej złożonych konstrukcji wielogłosowych. Na sposób śpiewania wpływała także akustyka coraz większych kościołów, zwłaszcza katedr, wymagająca odpowiedniej projekcji głosu. Obok śpiewu liturgicznego rozwijały się świeckie tradycje wykonawcze trubadurów i truwerów.
W renesansie głównym obszarem rozwoju europejskiej sztuki wokalnej była polifonia chóralna a cappella. Ukształtowała się czterogłosowa faktura obejmująca sopran, alt, tenor i bas, a ideał wykonawczy zakładał intonacyjną zgodność i zespolenie głosów bez dominacji pojedynczego śpiewaka. W kościołach partie wykonywali przede wszystkim mężczyźni i chłopcy, natomiast śpiewaczki występowały w klasztorach żeńskich oraz coraz częściej na dworach i w świeckich zespołach kameralnych. Wykonawcy musieli opanować złożoną notację, zasady wielogłosu oraz improwizowane zdobienie melodii. Powstanie około 1600 monodii akompaniowanej i opery przesunęło punkt ciężkości ku śpiewowi solowemu, dramatycznej interpretacji tekstu i wirtuozerii.