Wstrząśnięty wizją dusz czyśćcowych na obrazie nie potrafi zasnąć. W drodze do klasztoru napotyka kondukt pogrzebowy don Juana de Marana. Od uczestników pogrzebu dowiaduje się, że są duszami czyśćcowymi, które jego matka uratowała od męki i które dziś po raz ostatni modlą się za niego. Z wybiciem północy kondukt znika, a na don Juana napadają szatani. Z imieniem Jezusa na ustach mężczyzna pada bez zmysłów.

mały|Bartolomé Esteban Murillo, Powrót syna marnotrawnego, lata 1667–1670

Odzyskawszy przytomność, don Juan odbywa spowiedź, rozdaje połowę majątku ubogim, a drugą połowę przeznacza na wzniesienie kaplicy i szpitala. Wstępuje też do zakonu dominikanów, przyjmuje imię Ambrożego i rozpoczyna surową pokutę, którą chce odkupić swoje winy. Prosi o wybaczenie doñę Teresę, a ta uświadomiwszy sobie, że ten którego kochała nigdy nie odwzajemniał jej uczucia, umiera ze zgryzoty. Pewnego dnia w klasztorze zjawia się Modesto. Okazuje się, że jest to don Pedro de Ojedo, i że raz już próbował się zemścić na don Juanie za śmierć ojca i siostry, trafił wtedy jednak don Garcję. Próbuje teraz wyzwać don Juana na pojedynek, ten jednak odmawia i pozwala się zabić. Spoliczkowany, chwyta jednak za szpadę i w pojedynku zabija przeciwnika. Wstrząśnięty wyznaje wszystko opatowi. Ten postanawia ukryć pojedynek przed opinią publiczną.