Niestety los, jaki był udziałem MY-2 i MY-3, nie zbudował dobrej opinii samolotu i nie było chętnych na przyjęcie MY-4 na stan. Dopiero 26 lutego 1944 roku 26 Eskadra (HLeLv 26), na wyposażeniu której znajdowały się Fiaty G.50, zgodziła się przyjąć MY-4. Samolot i tak podzielił los pozostałych. 17 marca 1944 roku, w trakcie lotu nurkowego od samolotu odpadły skrzydła i maszyna zwaliła się na ziemię. Pilot, J. Marttila zginął w jej szczątkach. Z trzech prototypów nie pozostał żaden.
Samoloty seryjne thumb|left|Samolot w locie