„Silnyj” następnie natknął się na zespół japońskich torpedowców osłaniających brandery i podjął samotnie walkę z i , z których jeden zaatakował rosyjski okręt niecelną torpedąWedług torpedę wystrzelił „Aotaka”, a według „Tsubame”. W toku pojedynku „Silnyj” został trafiony pociskiem, który uszkodził główny przewód pary, przez co okręt utracił napęd, ale Japończycy wycofali się pod ogniem baterii nadbrzeżnych. Od oparzeń zginęło 8 członków obsady maszynowni, w tym oficer inżynier-mechanik , a 13 osób odniosło rany w toku starcia, w tym dowódca . Członkowie załogi otrzymali za tę walkę odznaczenia, w tym dowódca Order Świętego Jerzego IV klasy. Po prowizorycznej naprawie, załoga „Silnego” wyrzuciła go na brzeg na wysokości Złotej Góry. Niszczyciel został jeszcze tego dnia odholowany przez parowiec „Siłacz” i trafił do stoczni w Port Artur na remont, trwający do końcówki kwietnia. Według części źródeł, wzmocniono wówczas uzbrojenie artyleryjskie, montując drugą armatę kalibru 75 mm rufie, a także zamontowano lekki mostek za sterówką (według innych źródeł miało to miejsce pod koniec czerwca).