Mężczyzn określano „kurwimi macierzy synami” lub „skurwysynami”, „szelmami”, „huncwotami”, „kurewnikami”, „świniarzami”, a używanie tych określeń mogło się wiązać z karą finansową do 40 grzywien. Dla stanu szlacheckiego obraźliwe było słowo „cham”, o biblijnej proweniencji (Cham), które oznaczało chłopa i było traktowane jako negowanie szlachectwa. Używano również słów odnoszących się do sfery intymnej człowieka: „kutas”, „pała”, „kuśka”. Natomiast nie były uznawane za wulgarne słowa „ruchać” i „dupa”. Ostrym wulgaryzmem było słowo „kiep”, oznaczające żeński narząd płciowy lub zniewieściałego mężczyznę.
Funkcje wulgaryzmów Wśród funkcji powszechnie używanych wulgaryzmów wymienia się: wzmocnienie wymowy wypowiedzi: „W ogóle przystojny, zajebisty, kurwa, koleś” groźbę: „Jebnąć cię czy się zamkniesz już?” stwierdzenie faktu: „Jebać to mało, zajebać trzeba!” dezaprobatę: „Wyjebał się chuj” złość: „Stara kurwa napierdala w telefon, a ja tu browarka sączę” zdziwienie: „Kurwa, jak to, kurwa, usłyszałem, to mnie, kurwa, z zawiasów wypierdoliło” zachwyt: „Ale mówię ci, zajebiście było” potwierdzenie: „A ja się, kurwa, czuję właśnie jak w Dniu świra” jokera, użycie danego słowa zastępuje inne: „Mój wujek ma, kurwa, no ten, kurwa...” otwieracz, czyli słowo inicjujące wypowiedź lub sygnalizujące jej początek, przy czym słowo