Remington Bristow, pracownik w zakładzie medycyny sądowej, zawzięcie zajmował się sprawą aż do swojej śmierci w 1993 roku. W 1960 roku skontaktował się z medium z Nowego Jorku – Florence Sternfeld, która twierdziła, że jest w stanie zidentyfikować osobę, trzymając kawałek metalu, który był z nią jakoś połączony. Pokazał jej 2 zszywki pochodzące z pudełka, w którym był chłopiec. Medium nakazała mu odszukać duży, kamienny dom z drewnianą balustradą i chatą z bali na terenie posiadłości. Bristow dotarł do domu zastępczego, wcześniej prowadzonego przez rodzinę Nicoletti – Arthura i Catherinę.

Natykając się na sprzedaż nieruchomości, Bristow odkrył kołyskę podobną do tej sprzedawanej przez J.C. Penney oraz koce wiszące na sznurku do bielizny przypominające te, którymi owinięto ciało chłopca. Dodatkowo, za domem natknął się na mały staw dla kaczek, który zdawał się być odpowiedzią na pytanie, dlaczego stopy i ręce chłopca były wcześniej zanurzone w wodzie.