Wrocław: Wydawnictwo Zakładu Narodowego im. Ossolińskich, 1957..
Ulubienica Warszawy W krótkim czasie zdobyła uznanie publiczności i amatorów swojej urody. Są powody przypuszczać, że już jesienią 1775 była bliską przyjaciółką znanego kobieciarza i adoratora czołowych tancerek warszawskich, hrabiego Augusta Fryderyka Moszyńskiego (1731–1786), który z ramienia króla nadzorował wtedy działalność teatru. Zachowała się jego pełna pasji korespondencja z ówczesnym antreprenerem, księciem Antonim Sułkowskim (1736–1796), w której zawzięcie bronił swojej faworyty przed nadmiernym obciążaniem jej obowiązkami tancerki i aktorki jednocześnie, zabiegając wręcz o całkowite zwolnienie „tego biednego dziecka” z obowiązku wywiązania się z podpisanego kontraktu ze względu na zły stan zdrowia. Prawdopodobnie hrabia zamierzał wtedy wziąć młodą tancerką na własne utrzymanie. Sułkowski gotów był uwolnić ją od zobowiązań, ale jednocześnie apelował do Moszyńskiego: „Niech Pan Hrabia zapewni Swoją przyjaciółkę, że chcę tylko jej dobra, jej zdrowia i jej powodzenia. Zdobyła ona tyle umiejętności w tańcu, że zrobi błąd, jeśli przestanie go doskonalić – choć trochę, ile zdrowie jej na to pozwoli”.