Trepow w wyniku zamachu odniósł zaledwie niewielką ranę, dlatego też sąd ułaskawił Zasulicz. To wydarzenie wywołało ogromną konsternację w kołach rządowych, a radość w kraju i za granicą. Czyn Wiery wywarł tak wielkie wrażenie, że zwolennicy metod terrorystycznych zaczęli działać śmielej. Wkrótce ofiarami zamachów stali się donosiciele i prowokatorzy, a także wyżej postawione osobistości z kręgów żandarmerii i prokuratury. Organy wymiaru sprawiedliwości odpowiedziały licznymi wyrokami śmierci na zamachowców. Podczas walki między rządem a narodnikami musiała się pojawić idea carobójstwa. Co prawda, już przed trzynastu laty na ten pomysł wpadł Dmitrij Karakozow, który dokonał nieudanego zamachu na cara.
Dyskusje na temat zamachu na cesarza w organizacjach narodnickich długo nie prowadziły do żadnych poważnych konkluzji. Na początku 1879 roku przybył do Petersburga Aleksandr Sołowiow (prowincjonalny nauczyciel), która po nawiązaniu kontaktu z Ziemią i Wolą, oddał w kierunku cesarza kilka strzałów z rewolweru. Aleksander II przeżył zamach, a Sołowiowa stracono. Po zamachu represje ze strony państwa stały się jeszcze surowsze.