Podobnie jak wielu innych wykonawców akcji T4 został przeniesiony do okupowanej Polski, aby wziąć udział w eksterminacji Żydów. W związku z przydziałem do personelu akcji „Reinhardt” przyznano mu także stopień SS-Unterscharführera. 20 sierpnia 1942 roku wraz z siedmioma innymi weteranami T4 przybył do obozu zagłady w Treblince. Początkowo uczestniczył w przyjmowaniu transportów na rampie kolejowej oraz nadzorował barak, w którym żydowskie kobiety i dzieci rozbierały się przed udaniem się do komór gazowych. Później powierzono mu nadzór nad komandem „złotych Żydów” (Goldjuden) oraz nad warsztatami krawieckim i szewskim. Jako szef komanda odpowiedzialnego za gromadzenie i sortowanie pieniędzy, złota i kosztowności podlegał bezpośrednio komendantowi obozu. Ocalali Żydzi w większości zapamiętali go jako jednego z nielicznych członków załogi, którzy traktowali więźniów stosunkowo łagodnie. Miał w szczególności okazywać pewne względy Żydom pochodzącym z Czechosłowacji.
Nie wszyscy ocalali więźniowie przedstawiali jednak Suchomela w relatywnie pozytywnym świetle.