Z opinii biegłych z Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi wynika, że najbardziej prawdopodobną przyczyną śmierci Igora Stachowiaka była niewydolność krążeniowo-oddechowa w przebiegu arytmii po epizodzie excited delirium spowodowanym zażyciem środków psychoaktywnych.
Świadkowie Po zatrzymaniu Stachowiaka, patrole policji we współdziałaniu z dyżurnym komisariatu poszukiwały świadków, którzy nagrywali zatrzymanie. Skuto i zatrzymano dwóch świadków zdarzenia.
Mimo zainstalowanego w komisariacie monitoringu i kilku kamer, nie zachowało się żadne nagranie.
Śledztwo Policja przeprowadziła dwa wewnętrzne dochodzenia. Przeciwko policjantowi używającemu paralizatora komendant miejski policji we Wrocławiu wszczął postępowanie dyscyplinarne, a następnie zawiesił go w czynnościach służbowych na okres trzech miesięcy, po czym policjant wrócił do pracy. Sprawę badała również Prokuratura Okręgowa w Poznaniu. W marcu 2018 uznano, że wszystko odbyło się zgodne z prawem i nie doszło do naruszenia nietykalności cielesnej zatrzymanych. Helsińska Fundacja Praw Człowieka w swojej opinii nazwała rejestrację świadków „szeroko pojętą działalność dziennikarską”, co mieści się w definicji wolności pozyskiwania informacji, dlatego interwencja była bezzasadna.