thumb|240px|Taser Badanie alkomatem po przywiezieniu do komisariatu nie wykazało obecności alkoholu w wydychanym powietrzu, jednak w okresie późniejszym wydruk z alkomatu zaginął. Stachowiak został wyprowadzony z pokoju przesłuchań do toalety. Skuty kajdankami i rozebrany ze spodni i bielizny, leżąc na podłodze łazienki ze zgaszonym światłem był rażony paralizatorem taser przez 6 policjantów. W trakcie przekuwania przez sześciu funkcjonariuszy kajdanek z przodu do tyłu, Stachowiak przestał oddychać.

Igor Stachowiak został pochowany na cmentarzu przy ul. Działkowej.

Miesiąc po śmierci Stachowiaka biegli medycyny sądowej w raporcie z sekcji zwłok jako prawdopodobne przyczyny zgonu podali wspólne działanie trzech czynników: obecności w ciele denata amfetaminy, tramadolu oraz substancji z grupy syntetycznych katynonów, kilkukrotnego rażenia prądem z paralizatora, powodu wywierania – prawdopodobnie wielokrotnego, silnego ucisku na szyję przez osobę lub osoby drugie podczas obezwładniania.

Twarz i ciało Stachowiaka nosiły ślady licznych obrażeń.