Następnie śródpola między fortami z pierścienia uzupełniono 16 nowymi schronami bojowymi. Prace nad drugą linią rozpoczęto dopiero w październiku 1944. Zasadniczo miał to być pas składający się z dwóch linii transzei, między którymi miał się znajdować rów przeciwczołgowy identyczny jak na przedmieściach Poznania. W chwili rozpoczęcia bitwy umocnienia tego pierścienia były wykończone tylko na niektórych odcinkach. Prac nad zewnętrzną linią obrony właściwie nie rozpoczęto.

Ciężkie straty Wehrmachtu, które były nie do uzupełnienia sprawiły, że w październiku liczbę dywizji, którymi miano obsadzić twierdzę zredukowano z siedmiu do pięciu. W związku z tym, oraz nierozpoczęciem prac nad zewnętrzną linią obrony, gen. Deindel nalegał na rezygnację z obrony tak dużego obszaru. Proponował, aby druga linia przejęła funkcję pierwszej, jednak OKH nie wyraziło na to zgody, a protestującego komendanta zastąpił na stanowisku gen. mjr .