W związku z tym, naturalne jest że nawet w przypadku badania rzeczywiście istniejących zjawisk, w literaturze występować będą nieudane odtworzenia. Według statystyków, ocena wartości dowodowej zbioru badań nie powinna w związku z tym polegać na prostym „liczeniu głosów” badań za i przeciwko hipotezie – do badań agregacji danych i wyników oraz wyciągania ogólnych wniosków ze zbioru powieleń służą techniki metaanalityczne. Pozwalają one na zbiorcze rozpatrzenie wartości dowodowej badań, oraz wykrycie tendencyjności publikacji.

Kryzys odtwarzalności W standardowej procedurze weryfikacji hipotez statystycznych w podejściu częstościowym definicja 5% progu istotności oznacza wprost, że 5% spośród wyników przekracza go jedynie przypadkowo, ale w praktyce mogą także przy tym nie być dokładnie przestrzegane założenia modeli statystycznych i metodologii badań, wskutek czego liczba „fałszywych alarmów” może być wyższa, niż sugeruje nominalna wartość. Jak zademonstrował zespół statystyków w 2011 r., można przy pomocy zbioru różnorakich drobnych nadużyć metodologicznych uzyskać istotność statystyczną na nominalnym poziomie 5%, przy realnym prawdopodobieństwie błędu I rodzaju ponad 50%. Wartość dowodowa nieodtworzonych badań jest z tego powodu mocno ograniczona.