Postprocesualiści, z kolei kwestionują to podejście, zwracając uwagę na subiektywizm samej archeologii i to, że jakąkolwiek prawdę jesteśmy w stanie uzyskać dzięki źródłom archeologicznym zwykle przekłada się relatywnie na punkt widzenia badacza odpowiedzialnego eksplorującego i przedstawiającego dane. Jak zauważył archeolog Matthew Johnson: "Postprocesualiści sugerują, że nigdy nie będziemy w stanie skonfrontować teorii z danymi; zamiast tego widzimy dane przez chmurę teorii."
Interpretacja Wskutek wiary w całkowity subiektywizm archeologii postprocesualiści twierdzą, że wszyscy archeologowie zawsze narzucają swój punkt widzenia oraz stronniczość do interpretacji uzyskanych danych. W wielu przypadkach sugerując stronniczość wynika z natury politycznej. Postprocesualista Daniel Miller, wierzył, że pozytywistyczne podejście procesualistów w twierdzeniu, że wyłącznie to co wyczuwalne, przetestowane i przewidziane jest prawdziwe, prowadzi do produkcji wiedzy technicznej, którą ułatwiała represjonowanie zwykłych ludzi przez elity. W podobnym tonie krytykowano pogląd, w którym to ludzkie społeczności miały być kształtowane wskutek różnych zewnętrznych wpływów i nacisków, zarzucając jego zwolennikom milczącą akceptację społecznej niesprawiedliwości.