Warszawę, Gdańsk, Poznań czy Kraków podczas których zaprezentował nagrania pochodzące z płyty.
Analiza i interpretacja Według Marcina Flinta, album stylistyką przypomina poprzednie nagrania, też jest to alternatywny rap. Dawid Bartkowski z portalu Vice.com sądzi podobnie, dodatkowo zauważył, że raper zaczął podśpiewywać na refrenach. Jacek Świąder nazwał album nieco mroczniejszym od poprzednich dzieł, nie tylko tekstowo, ale i również muzycznie. Bartkowski pochwalił producenta Rumaka za bardzo spójny muzyczny podkład utrzymujący się przez całą płytę. Marcin Flint pochwalił produkcje muzyczną, jednakże zarzucił niektórym monotonność i leniwość.
Bartkowski napisał, że raperowi wciąż zdarzają się błyskotliwe linijki, ale wśród nich znajdziemy też wiele banalnych. Flint natomiast stwierdził, że raper stał się nudniejszy niż poprzednio, aczkolwiek nadal potrafi błysnąć ciekawymi wersami. Jacek Świąder wyróżnił styl opowiadania historii na albumie, jednak zaznaczył, że czasem historia potrafi przynudzać.