Ówczesny prezydent Stanów Zjednoczonych, Theodore Roosevelt, początkowo niechętny interwencji wojskowej, wysłał na Kubę sekretarza wojny Williama Tafta i zastępcę sekretarza stanu Roberta Bacona w roli mediatorów. Palma odrzucił jednak propozycję rozwiązania konfliktu zaproponowaną przez Tafta, ze względu na związaną z nimi koniecznością poniesienia zbyt dużych – jego zdaniem – ustępstw na rzecz opozycji. 28 września 1906 roku Palma wraz z całym gabinetem złożył dymisję. Część członków Kongresu Kuby odmówiła w tej sytuacji uczestnictwa w kolejnej sesji tego zgromadzenia, przez co nie osiągnięto kworum niezbędnego do wybrania nowego prezydenta. Kolejnego dnia William Taft powołał więc tymczasowy rząd. Na Kubę wysłano zaś wojska amerykańskie mające stłumić powstania przeciwko rządowi.

Interwencja zbrojna Pierwsze działania zbrojne zostały przeprowadzone przez marynarkę Stanów Zjednoczonych już w I połowie września 1906 roku. Prezydent Theodore Roosevelt wysłał na Kubę dwa okręty: kanonierkę USS „Marietta” pod dowództwem komandora Williama Fullama oraz krążownik USS „Denver” pod dowództwem komandora Jamesa Colwella. Otrzymały one rozkaz ochrony amerykańskich interesów na Kubie, lecz Roosevelt zamierzał ich użyć wyłącznie jako pokaz siły.