Poglądy Marcin Matczak identyfikuje się jako liberał. W duchu tym nie zgadzał się on m.in. z krytyką kształtu współczesnego rynku pracy przez przedstawicieli tzw. nowej lewicy, mówiąc, że wątpi „aby tacy ludzie byli gotowi pracować po 16 godzin na dobę, żeby osiągnąć sukces”. Choć przyznaje, że kultura pracy po kilkanaście godzin na dobę, powszechna wśród przedstawicieli jego pokolenia, powodowana była w dużej mierze chęcią naprawy świata zastanego po okresie PRL-u, to jednak jego krytycy uznają, że uważa, że tak jak w latach 90., tak i dzisiaj, główną receptą na poprawę sytuacji materialnej jednostki jest dłuższa i bardziej wytężona praca.

W wywiadzie dla Gazety Wyborczej Matczak wyjaśnił, że dostrzega współcześnie "upadek etosu samodoskonalenia”, a ta obserwacja "wypływa z walki idei pomiędzy liberałami a lewicą. Dążenie, by stać się lepszą wersją siebie, jest podstawą myśli liberalnej (…) Ta liberalna idea zderza się z ideą lewicową, wedle której wezwanie do ciągłego samodoskonalenia się jest formą opresji. Nikt nie może narzucać normy, do której powinno się dosięgnąć, bo taka norma jest przymusem".