Chaty rzędem na piaszczystych wzgórkach; Za chatami krępy sad wiśniowy; Wierzby siwe poschylały głowy Przy stodołach, przy niskich obórkach.

Płot się wali; piołun na podwórkach; Tu rżą konie, ryczą chude krowy, Tam się zwija dziewek wieniec zdrowy W kraśnych chustkach, w koralowych sznurkach.

Szare chaty! nędzne chłopskie chaty! Jak się z wami zrosło moje życie, Jak wy, proste, jak wy, bez rozkoszy...

Dziś wy dla mnie wspomnień skarb bogaty, Ale wspomnień, co łzawią obficie - Hej! czy przyjdzie czas, co łzy te spłoszy?!... (Jan Kasprowicz, Z chałupy)

Bezwyjątkowo trocheiczne są w sonecie Kasprowicza wersy pierwszy, drugi, trzeci, piąty, szósty, siódmy, ósmy, dziewiąty, dziesiąty, jedenasty, dwunasty i czternasty. Czternastozgłoskowiec ze średniówką po sylabie ósmej bywa trocheicznym siedmiostopowcem:

Zaskoczyła ich na słońcu Południca blada I Świdrydze i Midrydze i tańcowi rada. (Bolesław Leśmian, Świdryga i Midryga)

Najdłuższym formatem trocheicznym jest w wersyfikacji polskiej ośmiostopowiec (szesnastozgłoskowiec)Wiktor Jarosław Darasz, Mały przewodnik po wierszu polskim, Kraków 2003, s. 73..