Przebieg W czerwcu 1914 bielski oddział „Sokoła” obchodził dziesięciolecie istnienia. Z tego powodu polscy działacze zaplanowali huczne obchody, które miały stać się ostentacyjną demonstracją polskości w mieście zwanym – z racji nie tylko 80-procentowej przewagi niemieckiej narodowości, ale i bardzo silnej niemieckiej tożsamości i niemałych wpływów niemieckiego nacjonalizmu – małym Berlinem. Zaproszono delegacje z całej Galicji, a także przedstawicieli polskiego ruchu narodowego na Śląsku Cieszyńskim oraz mniejszości polskiej w Niemczech, zaplanowano huczne powitanie gości na dworcu kolejowym, mszę w kościele św. Trójcy oraz uroczysty przemarsz przez oba miasta do położonego na południowych peryferiach Domu Polskiego.
Plany polskich działaczy spowodowały oburzenie lokalnych środowisk niemieckich, których najsilniejszym głosem stał się zasłużony fabrykant i honorowy obywatel miasta, poseł do Sejmu Śląskiego w Opawie, a zarazem niemiecki nacjonalista, Gustaw Josephy. Podkreślał on prowokacyjny charakter planowanych uroczystości i brak poparcia dla nich wśród miejscowej ludności.