Dwa tygodnie przed zabójstwem Romero, w bazylice miała miejsce msza za zamordowanego lidera Chrześcijańskiej Demokracji, z udziałem Oscara Romero. W czasie mszy znaleziono dynamit. Na mszy znalazło się wielu chadeków; gdyby zamach się udał, Romero mógłby zostać wtedy uznany za przypadkową ofiarę zamachu na przedstawicieli partii.

W tym samym roku Romero został nominowany do Pokojowej Nagrody Nobla. Rok później 23 marca podczas mszy Romero zwrócił się do członków sił zbrojnych: Bracia, pochodzicie z naszego ludu. Zabijacie własnych braci. Każdy ludzki rozkaz dotyczący zabicia musi podlegać prawu bożemu, które mówi „Nie zabijaj”. Żaden żołnierz nie jest zobowiązany wypełniać jakiegokolwiek rozkazu sprzecznego z prawem boskim. [...] Najwyższy czas, byście słuchali własnego sumienia, a nie grzesznych rozkazów. Kościół nie może milczeć wobec takiej niesprawiedliwości. [...] W imieniu Boga, w imieniu cierpiących ludzi, których płacz codziennie coraz wyżej wznosi się ku niebu, proszę was, błagam, rozkazuję wam: zaprzestańcie represji. Zostało to wezwanie potraktowane jako zawołanie do buntu przeciwko reżimowi.