„[..] zaczęły się zasadnicze walki o opanowanie przedniego skraju obrony niemieckiej. Po blisko godzinnym boju piechurzy 16 pp opanowali południowy brzeg strumienia i południowy skrawek Świerczyny. [..] Kontratak Niemcy rozpoczęli w godzinach 15:30-17:00 z rejonu Świerczyny w sile około dwóch baonów piechoty przy wsparciu 7 dział pancernych i zmusili kompanie 16 pułku piechoty do prowadzenia walk w niekorzystnej sytuacji terenowej. Okopany w brudnym, topniejącym śniegu łańcuch piechurów 16 pp z trudem powstrzymywał uderzenie Niemców, rwał się, odpływał pod naporem do tyłu, na pozycje wyjściowe. Silne kontrataki przypuścili również Niemcy z rejonu Sośnicy na styku 6 Dywizji Piechoty z lewym sąsiadem – szwadronami 1 Samodzielnej Brygady Kawalerii.
W pewnym momencie boju brunatne figurki niemieckich grenadierów z charakterystycznym zarysem hełmów znalazły się w bezpośredniej strefie ognia baterii 3 dywizjonu. Nieprzyjaciel za wszelką cenę usiłował odzyskać utracony teren. Manewr ten zauważył w porę zastępca dowódcy 23 pal do spraw polityczno-wychowawczych, por. Władysław Hołowiński, który znajdował się cały czas przy bateriach na polu walki. Widząc niezdecydowanie jednego z działonów dopadł do działa... Kilka sprawnych ruchów i za chwilę wycelowana lufa błysnęła ogniem w stronę nacierającego nieprzyjaciela.