20 czerwca 1943 roku ks. dziekan Jan Romejko z Łuczaju powiadomił ks. Łateckiego o grasującej na terenie jego parafii „uzbrojonej bandzie” i nie radził mu jechać do Drozdowszczyzny. Ten jednak pojechał. Miał powiedzieć do furmana: „Nie mogę nie jechać. Jest niedziela, muszę mszę świętą odprawić. Gdybym nie powrócił, proszę mnie tam pochować”. Ksiądz odprawił Mszę św., a po niej udzielił chrztu. W tym czasie we wsi pojawił się oddział sowieckich partyzantów. Grabili oni ludzi z dobytku i zamordowali przy tym 4 osoby. Przyszli też na plebanię i szukali księdza, który schronił się na modlitwę do kościoła. Znaleźli go tam i siłą wyprowadzili. Kapłan próbował jeszcze odjechać swoją furmanką, lecz partyzant o nazwisku Żuk mu na to nie pozwolił. Nie chciał oddać konia, argumentując, że jest potrzebny do pracy kapłańskiej, dla obsługi chorych. Wtedy partyzant przestrzelił mu rękę trzymającą uzdę konia. Ks. Łatecki chwycił lejce drugą ręką, ale i ta została przebita pociskiem z karabinu. W końcu zdenerwowany oprawca uderzył księdza karabinem w skroń i wybił mu jedno oko. Będąc tak okaleczonym ks. Łatecki zaczął uciekać w kierunku płynącego nieopodal strumyka, nie dotarł jednak do niego, gdyż seria z karabinu maszynowego powaliła go na ziemię, gdzie zmarł.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Drozdowszczyzna (sielsowiet Duniłowicze) · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.