„Starża” zlekceważył te fakty, gdy wybierał trasę odwrotu, gdyż wywiad AK już na kilka dni przed wybuchem powstania informował o obecności niemieckiej jednostki pancernej pod Boernerowem. thumb|Groby żołnierzy AK poległych w starciu pod Boernerowem. Cmentarz Wawrzyszewski Polska straż przednia zdołała bez przeszkód przejść na drugą stronę drogi, lecz główne siły kompanii zostały niespodziewanie ostrzelane z dwóch stron silnym ogniem broni maszynowej (z zabudowań Boernerowa i fortu Wawrzyszew). W tym krytycznym położeniu szansę ocalenia dawała tylko ucieczka, lecz mimo rozkazów „Starży” niedoświadczeni powstańcy w większości zalegli na otwartym polu, usiłując przeczekać nieprzyjacielski ostrzał pod osłoną kopek zboża lub naturalnych zagłębień terenu. Podążający w straży tylnej ppor. „Dunin” rozkazał swojemu plutonowi zawrócić na Bielany, lecz tylko nieliczni żołnierze zdołali wycofać się z pola walki (część w ślad za głównymi siłami przedostała się na drugą stronę drogi). Tymczasem Niemcy szybko otoczyli polską kompanię, po czym od strony Boernerowa nadjechał czołg, który strzałami z wieżyczki metodycznie wybijał ocalałych powstańców lub miażdżył ich gąsienicami.