Rozbicie kompanii „Starży” pod Boernerowem Po nieudanym ataku na Waldlager 2 kompania powróciła na pozycje wyjściowe i do końca dnia nie uczestniczyła w poważniejszych starciach. Przez kilka godzin por. „Starża” bezskutecznie usiłował nawiązać łączność z dowództwem lub z sąsiednimi oddziałami. Dopiero około północy pojawiła się łączniczka od kpt. „Żubra”, która doręczyła porucznikowi rozkaz odwrotu do Puszczy Kampinoskiej. „Starża” szybko zarządził zbiórkę, po czym poprowadził żołnierzy na ul. Zuga, gdzie wyznaczono miejsce koncentracji oddziałów III Rejonu. W rejonie ul. Podleśnej pozostało tylko czteroosobowe ubezpieczenie pod dowództwem pchor. Jana Ogulewicza ps. „Boy”.
Po dotarciu na miejsce okazało się, że kpt. „Żubr” nie czekając na resztę oddziałów, odszedł do Puszczy Kampinoskiej. W tej sytuacji „Starża” postanowił pozostawić rannych w schronisku „Nasz Dom” przy pl. Konfederacji 42/44 i wyruszyć w ślad za głównymi siłami III Rejonu. Wymarsz nastąpił około godziny 2:00. Szpicę prowadził ppor. Zdzisław Grunwald ps. „Zych”, za którym podążali żołnierze plutonów 212 i 239 z por. „Starżą” na czele. Ariergardę stanowił pluton 237 pod dowództwem ppor. Jerzego Mieczyńskiego ps. „Dunin”. Zdzisław Grunwald oceniał, że kolumna liczyła ok. 120 żołnierzy. Z kolei według Macieja Bernhardta por.