Naprawa jachtu potrwała 2 miesiące, co zniweczyło pierwotne plany rejsu, więc w oczekiwaniu na właściwa porę roku bracia zdecydowali się okrążyć Ziemię Ognistą płynąc przez Cieśninę Magellana, następnie wokół Przylądka Horn, a dopiero potem wyruszyć w kierunku Afryki Południowej i Australii.
Bracia 24 listopada 1969 wyruszyli z Buenos Aires, razem z nimi na pokładzie łodzi był 22-letni Wojtek Dąbrowski, syn dwójki mieszkających tam Polaków, który miał zejść z pokładu w Punta Arenas i do domu wrócić samolotem. Ostatnia wiadomość od załogi pochodziła z Puerto Deseado, skąd została wysłana 17 grudnia. Gdy jacht nie pojawił się w Rio Gallegos, które miało być następnym etapem rejsu, argentyńska marynarka wojenna oraz lotnictwo rozpoczęły poszukiwania zaginionego jachtu, jednakże nie przyniosły one żadnych efektów, a wiosną 1970 oficjalnie ogłoszono, że jacht zatonął wraz z cała załogą.
Upamiętnienie ul. Braci Ejsmontów w Węgorzewieul. Braci Ejsmontów w Węgorzewie Memoriał Braci Ejsmontówcoroczne regaty o Memoriał Braci Ejsmontów. Tablica pamiątkowa w argentyńskim Martin CoronadoTablica pamiątkowa na ścianie klasztoru franciszkanów w argentyńskim Martin Coronado, zawieszona w drugą rocznicę zaginięcia jachtu "Polonia" 28 czerwca 2025 r.