Dzięki uzyskanemu odszkodowaniu oraz pomocy duńskiej Polonii, bracia w kwietniu 1968 zwodowali następny jacht („John II”), którym na początku maja ponownie wyruszyli do USA, tym razem już docierając do Miami na Florydzie 24 grudnia 1968.
Rejs dookoła świata Po przybyciu do Stanów bracia powrócili do swoich marzeń o rejsie dookoła świata, jednak główną przeszkodą był brak właściwego do tego celu jachtu. Dzięki zbiórce przeprowadzonej wśród miejscowej Polonii, a zwłaszcza finansowej pomocy mieszkającej w Stanach ich ciotki Emilii Markiewicz-Marks, udało się kupić i wyposażyć następny jacht: 6,5 m długości, 2 m szerokości, o wyporności 2,5 tony, tym razem nazwany „Polonia”. Ejsmontowie wyruszyli w rejs dookoła świata 12 lipca 1969 z Nowego Jorku płynąc na Wyspy Kanaryjskie, a następnie w kierunku Kapsztadu, jednak po drodze jacht doznał poważnych uszkodzeń, więc bracia musieli zmienić plany i zawinąć do Rio de Janeiro.