Po powrocie do Stanów Zjednoczonych, Gallo zmienił podejście, w arogancki sposób broniąc swój film i edytując go, przez co jego przekaz się wykrystalizował, a fabuła się zacisnęła. Wówczas wybuchła wojna na słowa między Gallo a krytykiem filmowym Rogerem Ebertem, gdzie Ebert napisał, że Brązowy królik był najgorszym filmem w historii festiwalu Cannes, Gallo natomiast stwierdził, że Ebert to: „gruba świnia o budowie handlarza niewolników”. Parafrazując stwierdzenie Winstona Churchilla, Ebert odpowiedział słowami: „To prawda, że jestem gruby, ale pewnego dnia będę chudy, a on nadal będzie twórcą Brązowego królika”. Gallo wówczas miał przekląć okrężnicę chorego na raka Eberta. Ebert zripostował żartem, że obserwowanie wideo jego kolonoskopii było większą rozrywką niż oglądanie Brązowego królika. Później Gallo powiedział, że przekleństwa kierował tak naprawdę pod adresem krocza Eberta, ale jego komentarz był w intencji żartem, który omyłkowo został odebrany na poważnie przez dziennikarza. Przyznał on także, że komentarz Eberta nawiązujący do kolonoskopii był zabawną repliką.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Brązowy królik · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.