Strzelanina trwała kilka minut i napastnik po jej dokonaniu uciekł z kościoła.

W wyniku masakry zginęło 9 osób, a 1 osoba została ranna; wszystkie ofiary były afroamerykańskiego pochodzenia, a sprawca masakry, 21-letni Dylann Roof, podczas oddawania strzałów miał krzyczeć Muszę to zrobić. Gwałcicie nasze kobiety i zabieracie nam kraj. Wychodząc z kościoła, zbezcześcił ciała ofiar rasistowskimi epitetami, po czym opuścił budynek i odjechał w nieznanym kierunku.

Sprawcę zatrzymano następnego dnia w mieście Shelby, w stanie Karolina Północna, 400 km od Charleston.

Ofiary strzelaniny W wyniku strzelaniny zginęło 9 osób i 1 została ranna. Wśród zabitych był pastor i 8 uczestników zgromadzenia. Wszystkie ofiary były czarnoskóre i sprawca prawdopodobnie celowo obrał ten kościół za cel, gdyż wiedział, że będą tam osoby czarnoskóre. Na tej podstawie zaczęto sądzić, że masakra była zbrodnią nienawiści.

Wielu z zabitych było pracownikami uniwersytetów lub szkół wyższych. Inni służyli w zaatakowanym kościele lub innych kościołach w okolicy.