Zdania na temat tego, w jaki sposób należy postrzegać masakrę w Charleston były podzielone – jedni komentatorzy i badacze uważają czyn za atak samotnego strzelca niezwiązany z żadnym szerszym problemem społecznym, a drudzy, że jest to szerszy problem związany z rasizmem w USA.
Masakra Strzelanina miała miejsce 17 czerwca 2015 roku około godziny 21:05 w afroamerykańskim XIX-wiecznym episkopalnym kościele metodystycznym podczas nabożeństwa. Policja dostała pierwsze telefony o strzelaninie o 21:05 i pierwsze radiowozy przybyły na miejsce zdarzenia kilka minut później. Świadkowie ataku opisywali potem napastnika jako mężczyznę w szarej kurtce i dżinsach, który otworzył ogień nagle, bez uprzedzenia, w stronę ludzi z pistoletu Glock, po czym uciekł.
Napastnik uczestniczył w czytaniu Biblii w kościele i o godz. 21:05 miał wstać i wycelować najpierw w jedną ze starszych kobiet w kościele i ją zastrzelić, a następnie chodzić wokół i celować do kryjących się ludzi. Napastnik podczas ataku krzyczał w stronę uczestników modlitwy wulgarne słowa i nazywał ich niggerami (czarnuchami) oraz zarzucał im gwałcenie białych kobiet i zabieranie kraju ludziom o białym kolorze skóry. Przeładował 5 razy podczas masakry. Kilka osób z jednej rodziny przeżyło przez udawanie martwych na piętrze kościoła.